20/08/2026

Jeśli po 8 lipca 2026 roku, kiedy ogłoszono wyniki matur, zastanawiasz się, czy warto iść na studia, to wiedz, że nie jesteś w tym pytaniu odosobniony. Dla wielu tegorocznych maturzystów to moment niełatwej decyzji. Podobne wątpliwości mają również osoby, które od wielu lat są aktywne zawodowo, ale pomimo to, coraz częściej myślą o przebranżowieniu i zdobyciu nowych kwalifikacji. Bez wątpienia sztuczna inteligencja zmieniła sposób naszej pracy, a dostęp do wiedzy jest szerszy niż kiedykolwiek wcześniej. Zmienia się również dynamika otaczającego nas świata, a wraz z nią oczekiwania wobec studiów wyższych. Coraz więcej kandydatów i kandydatek zadaje konkretne pytania:

  • Czy studia dadzą mi konkretne kompetencje? 
  • Jak będzie wyglądał rynek pracy za kilka lat?
  • Czy w dzisiejszych czasach warto w ogóle iść na studia?

To napięcie bardzo dobrze odzwierciedla najnowszy, globalny raport o rynku pracy i edukacji. W badaniu Deloitte Global Gen Z and Millennial Survey 2026, które zostało opublikowane 13 maja 2026 roku, młode pokolenia coraz częściej chcą się rozwijać na własnych zasadach. Zamiast szybkiego awansu za wszelką cenę wybierają stabilność, konkretne umiejętności, dobrostan psychiczny i praktyczne ścieżki kariery. Badanie Deloitte wskazuje na coś jeszcze: 55% przedstawicieli pokolenia Z i 52% millenialsów deklaruje, że z powodów finansowych odkłada ważne decyzje, a do najważniejszych z nich należą założenie rodziny oraz dalsza edukacja. Co istotne? To nie tylko nastroje obowiązujące w naszym kraju – badanie obejmowało ponad 22,5 tys. młodych osób z 44 krajów. 

Jak zatem postawić na rozwój, który naprawdę zaprocentuje? Na co zwrócić uwagę, szukając uczelni dopasowanej do współczesnego rynku pracy? W tym artykule pomożemy Ci uporządkować najważniejsze pytania, spojrzeć na studia z perspektywy aktualnych trendów i sprawdzić, czy Collegium Balticum w Szczecinie może być dobrym miejscem na rozpoczęcie lub kontynuowanie swojej edukacyjnej drogi.

Studia przyszłości – jak powinny wyglądać? Te dane Cię zaskoczą

Do 2030 roku, czyli dokładnie wtedy, gdy wielu tegorocznych maturzystów będzie właśnie kończyć studia i wchodzić na rynek pracy, aż 39% obecnych kompetencji pracowników może się zdezaktualizować. Tak wynika z raportu The Future of Jobs Report 2025 przygotowanego przez Światowe Forum Ekonomiczne. To oznacza, że wybór studiów nie powinien dziś opierać się wyłącznie na nazwie kierunku, ale również na tym, jak dana uczelnia pomaga rozwijać kompetencje przyszłości: myślenie analityczne, elastyczność, odporność na stres, umiejętność pracy z technologią, AI, cyberbezpieczeństwo i gotowość do ciągłego rozwoju. UNESCO z kolei podkreśla, że kształcenie powinno być rozumiane jako proces trwający przez całe życie, a systemy edukacyjne powinny umiejętnie odpowiadać na rosnącą złożoność świata.

Uczelnia, która otwiera karierę po 2030 roku – najważniejsze aspekty

W debacie publicznej coraz częściej pojawia się teza, że młodzi ludzie odwracają się od studiów. To jednak zbyt duże uproszczenie. Bardziej trafne wydaje się stwierdzenie, że młodzi ludzie odwracają się od edukacji, która nie daje im poczucia sensu, sprawczości i realnego związku z przyszłością zawodową. Dlatego naszym zdaniem, studia przyszłości powinny opierać się na kilku kluczowych filarach:

1. Praktyczny wymiar edukacji

Studia nie powinny kończyć się na notatkach z wykładów i zaliczonym egzaminie. Ich wartość widać dopiero wtedy, gdy zdobytą wiedzę można wykorzystać w realnej pracy, czyli podczas rozmowy z klientem, pacjentem, uczniem, zespołem, podopiecznym czy pracodawcą. Właśnie dlatego uważamy, że student nie powinien tylko „poznawać zagadnień”. Powinien uczyć się, jak działać, jak reagować, jak analizować konkretne sytuacje i podejmować decyzje w warunkach zbliżonych do tych, które czekają go po wyjściu z sali wykładowej.

Przykład?

W Collegium Balticum studia od samego początku mają wymiar praktyczny.

  • Studenci kosmetologii: uczą się nie tylko teorii dotyczącej skóry, zabiegów i składników aktywnych, ale także pracy z klientem, oceny potrzeb skóry, dobierania odpowiednich procedur oraz rozumienia standardów pracy w gabinecie kosmetologicznym. Mają również do dyspozycji najnowszy sprzęt, który pozwala lepiej przygotować się do pracy w gabinecie kosmetologicznym.
  • Studenci pedagogiki: rozwijają kompetencje potrzebne w pracy z dziećmi, młodzieżą i rodziną. Osoba wybierająca pedagogikę opiekuńczo-wychowawczą przygotowuje się do pracy m.in. w świetlicach, placówkach opiekuńczych, centrach pomocy rodzinie czy jako asystent rodziny. Z kolei specjalność pedagogika zdrowia z dietetyką rozwija umiejętności związane z promocją zdrowia, edukacją profilaktyczną i współpracą z lekarzami, psychologami, dietetykami czy trenerami. Pedagogika może prowadzić do bardzo różnych ścieżek zawodowych: od pracy z dzieckiem i jego rodziną, przez profilaktykę społeczną, po edukację zdrowotną.
  • Studenci dietetyki: realizują aż 720 godzin praktyk zawodowych, a student może wybrać specjalność Dietetyka sportu albo Psychodietetyka. To ważne, bo dietetyk we współczesnym świecie powinien lepiej rozumieć styl życia, motywację, możliwości, ograniczenia zdrowotne i psychologiczne czynniki wpływające na jedzenie. 
  • Studenci bezpieczeństwa wewnętrznego: uczą się analizować zagrożenia i rozumieć bezpieczeństwo jako system decyzji, procedur i odpowiedzialności. To kierunek, na którym praktyczny wymiar widać szczególnie wyraźnie w specjalnościach. Bezpieczeństwo transportu i komunikacji rozwija kompetencje związane z analizą ryzyka, organizacją transportu, logistyką i przetwarzaniem informacji o zagrożeniach. Zarządzanie kryzysowe przygotowuje do rozumienia systemu reagowania w sytuacjach kryzysowych, identyfikowania zagrożeń i oceny ryzyka. 
  • Studenci psychologii w biznesie: rozwijają umiejętności przydatne w pracy z ludźmi, zespołami i organizacjami. Kierunek łączy psychologię z obszarem zarządzania, komunikacji, marketingu, sprzedaży, negocjacji i pracy zespołowej. Ważnym elementem oferty jest również certyfikacja BELBIN, związana z badaniem ról zespołowych.
  • Słuchacze studiów podyplomowych: mogą z kolei uzupełnić kwalifikacje, wyspecjalizować się w konkretnym obszarze albo uporządkować doświadczenie zawodowe. To ważne zwłaszcza dla osób, które nie chcą zaczynać od zera, ale pragną zdobyć kompetencje komplementarne. Przykładowo absolwent pedagogiki z przygotowaniem pedagogicznym może wybrać np. integrację sensoryczną, oligofrenopedagogikę, edukację i terapię osób ze spektrum autyzmu. Już dzisiaj coraz więcej mówi się o konieczności lepszego rozumienia trudności rozwojowych,

2. Elastyczność dopasowana do życia

Współczesny student coraz częściej pracuje, wychowuje dzieci, dojeżdża, prowadzi własną działalność albo wraca do nauki po kilku latach przerwy. Elastyczność staje się zatem jednym z najważniejszych kryteriów wyboru uczelni. Studia niestacjonarne, rozwiązania hybrydowe, dostęp do materiałów online i możliwość pogodzenia nauki z codziennymi obowiązkami realnie wpływają na możliwość połączenia prywatnych zobowiązań z edukacją. Collegium Balticum oferuje zajęcia online w czasie rzeczywistym przez Microsoft Teams, dostęp do materiałów na platformie Moodle oraz hybrydową organizację nauki, która pozwala ograniczyć dojazdy i lepiej zarządzać czasem.

3. Stały rozwój 

Studia? To dopiero początek! Rynek pracy coraz mocniej premiuje osoby, które rozwijają się przez całe życie i mają otwartą głowę na nowe doświadczenia. Liczy się nie tylko znajomość jednej dziedziny, ale także elastyczność, odporność na zmianę, myślenie analityczne. W Collegium Balticum rozwój można budować etapami. Osoba z doświadczeniem w administracji, bezpieczeństwie lub transporcie może rozwijać kompetencje w obszarze zarządzania kryzysowego albo bezpieczeństwa komunikacji. Kosmetolog może z kolei pogłębiać wiedzę z zakresu pracy gabinetowej, podologii lub odnowy biologicznej, a dietetyk wyspecjalizować się w dietetyce sportowej lub psychodietetyce.

4. Wsparcie i otwartość uczelni na zmianę 

Świadomy wybór uczelni może ograniczać ryzyko rezygnacji ze studiów. Drop-out, czyli przedwczesne kończenie nauki, często nie wynika z braku ambicji. Zazwyczaj wynika ze źle dobranego kierunku studiów, trudności organizacyjnych lub poczuciu, że studia nie odpowiadają realnym potrzebom studenta. W Collegium Balticum ten aspekt również nie jest pomijany. Uczelnia realizuje projekt „CB systemowy Drop-Out”, którego celem jest ograniczanie zjawiska przedwczesnego kończenia studiów. Co to oznacza w praktyce? Kandydat może lepiej poznać specyfikę kierunku, zanim podejmie decyzję o rekrutacji. Pomagają w tym m.in.webinary oraz doradztwo edukacyjno-zawodowe. Wsparcie nie kończy się jednak po przyjęciu na studia. Student, który traci motywację do nauki lub mierzy się z trudnościami organizacyjnymi, może skorzystać z pomocy psychologicznej i coachingowej. 

Czy w czasach sztucznej inteligencji studia nadal mają sens? Tak, ale największą wartość mają dziś te uczelnie, które nie działają według sztywnego modelu, lecz takie, które stale odpowiadają na potrzeby współczesnych studentów i zmieniającego się rynku pracy.

Zobacz również